Miłosierdzie w duchu - największe dzieło miłosierdzia - ratowanie dusz


„Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków” (Hbr 10,24).
„Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Jezusie Chrystusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2,10).
„Aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu” (2 Tym 3,17).


"Cel waszej wiary — zbawienie dusz" (1 P 1,9)
- dusz własnych i dusz bliźnich.



Miłosierdzie w duchu - największe dzieło miłosierdzia
 (modlitwy i ofiary za zbawienie dusz)
            

      Do współpracy w dziele zbawienia dusz zaprasza nas Pan Jezus w swoich objawieniach św. Faustynie, następującymi słowami:

"Masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania" (Dz 1767).

"Napisz to dla dusz wielu, które nieraz się martwią, że nie mają rzeczy materialnych, aby przez nie czynić miłosierdzie. Jednak o wiele wieksza zasługę ma miłosierdzie ducha, ... jest ono przystępne dla wszelkiej duszy. Wielkie są długi świata zaciągniete wobec Mnie, mogą je spłacić dusze czyste swą ofiarą, czyniąc miłosierdzie w duchu" (Dz 1317, 1316).

"Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa - to modlitwa o nawrócenie dusz grzesznych; ... ta modlitwa jest zawsze wysłuchana" (Dz 1397).

"Zadaniem twoim jest zdobywać Mi dusze modlitwa i ofiarą, zachęcając je do ufności w miłosierdzie Moje" (Dz 1690).

"Dam ci cząstkę w odkupieniu rodzaju ludzkiego" (Dz 310).

"Pragnę, pragnę zbawienia dusz; pomóż Mi córko Moja, ratować dusze. Złącz swe cierpienia z męką Moją i ofiaruj Ojcu niebieskiemu za grzeszników" (Dz 1032).

"Oddaj temu miłosierdziu Mojemu cześć i chwałę, a uczyń to w ten sposób: zbierz wszystkich grzeszników z całego świata i zanurz ich w przepaści miłosierdzia Mojego. Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę" (Dz 206). 
 
 

Św. Faustyna mówi:

"Nie żyję dla siebie, ale dla wielkiej liczby dusz" (Dz 382).

"Konam z pragnienia za zbawieniem dusz" (Dz 679).

"O Jezu, pragnę zbawienia dusz, dusz nieśmiertelnych. W ofierze dam upust sercu mojemu - w ofierze, której się nikt ani domyśli, będę się wyniszczć i spalać niepostrzeżenie świętym żarem miłości Boga" (Dz 235).

"Pali mnie pragnienie ratowania dusz; przebiegam cały świat wszerz i wzdłuż, i zapuszczam sie na krańce jego, do najdzikszych miejsc, by ratować dusze. Czynię to przez modlitwę i ofiarę" (Dz 745).

"Wszystko, co będę czynić - w czystej intencji zadośćuczynienia za grzeszników; to mnie utrzymuje w ustawicznym łączeniu z Bogiem i ta intencja udoskonala czyny moje, bo wszystko, co czynię, czynię dla dusz nieśmiertelnych. Wszystkie trudy i zmęczenia niczym mi są, kiedy pomyślę, że jednają dusze grzeszne z Bogiem" (Dz 619).

"Wszystko czynić, co tylko będzie w mojej mocy, dla ratowania dusz, czynić przez modlitwę i cierpienie" (Dz 735).

"Niech nie zacieśniają serca swego, ale niech obejmują świat cały, świadcząc każdej duszy miłosierdzie przez modlitwę ... Jeżeli w tym duchu miłosierne będziemy, to i same miłosierdzia dostąpimy" (Dz 550).

"A więc miłość nasza ma być wielka dla każdej duszy, począwszy od wybranych, a skończywszy na duszy, która jeszcze nie zna Boga. Modlitwą i umartwieniem docierać będziemy do najdzikszych krajów, torując drogę misjonarzom" (Dz 539).

"W zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem, Odkupicielem dusz, składam dobrowolnie z siebie ofiarę za nawrócenie grzeszników, a szczególnie za te dusze, które straciły nadzieję w miłosierdzie Boże. ... ofiaruję za nich wszystko: msze św., Komunie św., pokuty i umartwienia, modlitwy" (Dz 309).

"Chcę kwitnąć dla Stwórcy i Pana swego, zapomnieć o sobie, wyniszczać się zupełnie na korzyść dusz nieśmiertelnych - to rozkosz dla mnie" (Dz 224). 

"Pragnę przejść w Jezusa, abym mogła się doskonale oddać duszom. Bez Jezusa nie zbliżyłabym się do dusz, bo wiem, czym jestem sama z siebie. Wchłaniam Boga w siebie, aby Go oddać duszom" (Dz 193).

"Pragnę się wysilać, pracować, wyniszczać za dzieło nasze - ratowania dusz niesmiertelnych" (Dz 194).

"Za żadną duszę nie zaniosłam przed tron Boży tyle ofiar i cierpień, i modlitw, jako za nią. Czułam, że zmusiłam Boga do udzielenia jej łaski. Kiedy to wszystko rozważam, widzę prawdziwy cud. Teraz widzę, jak wielką ma moc modlitwa wstawiennictwa przed Bogiem" (Dz 202).

"Nieśmy pomoc duszom przez modlitwę i umartwienie" (Dz 556).

"Wtem uczułam w duszy pragnienie zbawienia dusz i wyniszczania się za biednych grzeszników. Ofiarowałam się z konającym Jezusem za świat Ojcu Przedwiecznemu"  (Dz 648).

"Błagałam Boga o miłosierdzie dla biednych grzeszników, którzy w tej chwili zostają w skonaniu. I w tej chwili otrzymałam Bożą odpowiedź wewnętrzną, że tysiąc dusz otrzymało łaskę za pośrednictwem modlitwy, którą do Boga zanosiłam. Nie wiemy, jaką liczbę dusz zbawić mamy swymi modlitwami i ofiarą, dlatego módlmy się zawsze za grzeszników" (Dz 1783).

     
      Do współpracy w dziele zbawienia dusz zaprasza nas również Matka Najświętsza w objawieniach fatimskich, także poprzez modlitwę i ofiarę oraz poprzez uczestnictwo i propagowanie nabożeństw pierwszosobotnich do Niepokalanego Serca Maryi:

"Módlcie się, módlcie się dużo i dokonujcie umartwień za grzeszników, gdyż wiele dusz idzie do piekła, bo nikt nie chce się umartwiać za nie i za nimi wstawiać" (słowa Najświętszej Maryi Panny, str. 83 książki "Fatima").

"Wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie modlił i ofiarował. Gdy będziecie ponosić ofiary mówcie: O Jezu, to z miłości do Ciebie, za nawrócenie grzeszników i jako zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi" (słowa Najświętszej Maryi Panny, str. 2 broszurki "Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca").

"Ofiarujcie bezustannie Najwyższemu modlitwy i ofiary. ... Z wszystkiego, co macie, złóżcie ofiarę jako akt zadośćuczynienia za grzechy, które Go obrażają, i błagania o nawrócenie grzeszników" (słowa Anioła z Fatimy, str. 29 i 30 książki "Fatima").

"Bóg pragnie utanowić na świecie nabożeństwo do mojego Niepokalanego Serca i jeśli stanie się tak, jak wam mówię, wiele dusz się zbawi. ... Wszystkim tym, którzy przez pięć miesięcy w pierwszą sobotę każdego miesiąca odbędą spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jedną koronkę i przez piętnaście minut będą mi towarzyszyć rozmyślając o piętnastu tajemnicach różańca z intencją przypodobania mi się, obiecuję, że wesprę ich w godzinie śmierci wszystkimi łaskami niezbędnymi dla zbawienia duszy" (słowa Najświętszej Maryi Panny, str. 200, 207 i 208 książki "Fatima"; słowa "jedną koronkę" oznaczają "jedną cząstkę różańca", słowa "z intencją przypodobania" tłumaczone są przeważnie jako "z intencją wynagrodzenia" lub "z intencją zadośćuczynienia").


Pan Jezus powiedział św. Faustynie: "Masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania" (Dz 1767). "Napisz to dla dusz wielu ..." (Dz 1317).

       Istotą i celem działalności Chrystusa, Jego misji mesjańskiej na ziemi, było zbawienie dusz. A do nas powiedział: "Jeśli kto chce pojść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje" (Mt 16,24). Mamy więc naśladować Chrystusa w Jego dziele zbawiania dusz. Św. Faustyna ujęła te zalecenia Chrystusa "zaparcia się samego siebie" i "naśladowania" Go w pięknej modlitwie: "Jezu najlitościwszy, udziel mi łaski zapomnienia o sobie, abym cała żyła dla dusz, pomagając Ci w dziele zbawienia, według najświętszej woli Ojca Twego" (Dz 1265).
Pan Jezus dla dokonania dzieła zbawienia: 1) głosił Ewangelię, 2) czynił cuda, 3) dał przykład świętego i całkowicie oddanego Bogu Ojcu życia, 4) modlił się i złożył ofiarę ze swoich cierpień i śmierci krzyżowej za zbawienie dusz. Wszystkie te przejawy zbawczego działania Chrystusa są ważne do naśladowania, ale:
1) jako ludzie świeccy, mamy bardzo ograniczone możliwości głoszenia Ewangelii (oczywiście głośmy ją, gdzie tylko możemy, a także głośmy miłosierdzie Boże);      
2) dar czynienia cudów mają tylko nieliczni;
3) przykład naszego dobrego i oddanego Bogu życia dociera tylko do wąskiego kręgu ludzi z naszego najbliższego otoczenia (oczywiście dajmy dobry przykład);
4) możemy wiele zdziałać przez nasze modlitwy i ofiary (nasze krzyże) za zbawienie dusz (za nawrócenie grzeszników) - i przede wszystkim do tego namawia nas Pan Jezus w swoich objawieniach św. Faustynie (użył na to określenia "miłosierdzie w duchu") oraz Matka Najświętsza w objawieniach fatimskich, jak to wyżej przedstawiono.
 
Modlitwy szczególnie godne polecenia to: te, których nauczył nas sam Jezus (modlitwa Pańska - czyli "Ojcze nasz" i koronka do Miłosierdzia Bożego) oraz Różaniec Święty i modlitwa, której nauczyła nas Matka Najświętsza z Fatimy ("O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia") - [modlitwy "Ojcze nasz ..." i "O mój Jezu ..." zawarte są też w Różańcu  Św.].

Ofiary: ofiarować można wszystkie trudy i cierpienia (te, które spotykają nas losowo, a także nasze dobrowolne umartwienia - np. posty) oraz nasze dobre uczynki.
                
      W Fatimie Matka Najświętsza objawiła się trojgu dzieciom: dziesięcioletniej Łucji, dziewięcioletniemu Franciszkowi i siedmioletniej Hiacyncie, i te małe dzieci, wskutek objawień, radykalnie zmieniły swe życie - zapałały wielkim pragnieniem nawrócenia grzeszników (zbawienia ich dusz) i poświęcały w tym celu wiele modlitw i ofiar (w tym posty). Skoro to czyniły małe dzieci, tym bardziej mogą to czynić dorośli. Św. Faustyna zachęca tak:

"W dniu każdym robię wielkie wysilenia, ...
a przez to wypraszać łaski dla dusz zbawienia,
zasłaniając ich swą ofiarą przed ogniem piekielnym.
Bo, choćby dla jednej duszy zbawienia,
warto się poświęcać przez życie całe
i ponieść największe ofiary i udręczenia,
widząc, jak wielką Bóg ma z tego chwałę"
 (Dz 1435).

       Ratowanie dusz jest przejawem wielkiej miłości bliźniego (miłosierdzia), a także miłości Boga, poprzez przyczynianie się do spełnienia Jego:
I) największego pragnienia, zgodnie z poniższymi cytatami:
- "Pragnę, pragnę zbawienia dusz" (Dz 1032), powiedział Jezus do św. Faustyny;
- "Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawrócił, niż z dziewięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia" (Łk 15,7);
- "Ojcze, nieskończenie dobry i miłosierny, którego najwyższym pragnieniem jest kochać ludzi, dawać łaski, przebaczać grzechy i zbawić każdą duszę, aby cieszyć się z nią wiekuistym szczęściem, zmiłuj się nad nami" (słowa z "Litanii do Boga Ojca")
II) "najświętszej woli", zgodnie z ww. modlitwą św. Faustyny (Dz 1265). 
          
 
 
 
      Warto też pamiętać o takich słowach Pana Jezusa do św. Faustyny: „Wiedz o tym, że jeżeli zaniedbasz sprawę … całego dzieła miłosierdzia, odpowiesz za wielką liczbę dusz w dzień sądu” (Dz 154); a także o słowach św. Faustyny: "Tak, to mam nie tylko za siebie odpowiadać w dzień sądów Bożych, ale i za inne dusze. Te słowa głęboko  wryły mi się w serce moje" (Dz 154). Te słowa, w jakimś stopniu, mogą dotyczyć każdego wierzącego człowieka.

      Wielka Boża łaska - my, zwykli ludzie, możemy
współdziałać z Bogiem w dziele zbawienia dusz

Może to czynić każdy, niezależnie od swojej sytuacji materialnej i życiowej, a im kto:
- jest w trudniejszej sytuacji, tym więcej może uczynić, bo wtedy może więcej ofiarować Bogu za zbawienie dusz;
- ma czystsze serce,tym więcej może uczynić, bo wtedy modlitwy i ofiary mają większą moc (tak więc, zabieganie o zbawienie innych dusz, pomaga nam w zabieganiu o poprawę naszego stanu duchowego - a więc i o zbawienie naszej duszy).

Ww. treści objawień Pana Jezusa i Matki Najświętszej, zwłaszcza Jej słowa: "Wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie modlił i ofiarował", są dramatycznym apelem do wiernych i do Kościoła o:
--- jak najliczniejsze indywidualne podjęcie i
--- jak najszersze propagowanie dzieła miłosierdzia w duchu,
dla ratowania jak największej liczby dusz przed potępieniem.

"Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny" (Łk 6,36).
"Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5,7).
"Miłosierny dobrze czyni sobie" (Prz 11,17).

Literatura:
"Dzienniczek" św. S. Faustyny Kowalskiej;
"Fatima", Icilio Felici, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa, 1989); 
"Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca", broszurka wydana za zgodą Kurii Diecezjalnej w Kielcach; 
Pismo Święte.

Idea miłosierdzia w duchu 
wymaga szerokiego rozpowszechnienia, na bazie treści ww. objawień.
Bądź apostolem miłosierdzia - przekazuj tę informację innym.

______________________________________________________________________
______________________________________________________________________
 

Tekst z książki pt. „Wiara drogą do zbawienia”, Ks. Kazimierz Zakrzewskiego, (Wydawnictwo Michalineum, 1993, str. 20-22), rozdział zachęcający do modlitw i ofiar za zbawienie dusz, pt.: Czy troszczymy się o zbawienie dusz?

A. Obowiązek troski o zbawienie dusz.
      Ten obowiązek wynika z przykazania miłości bliźniego. Ta miłość ma obejmować nie tylko sprawy doczesne – materialne, ale i sprawy duchowe bliźniego. Nie wszyscy należycie starają się o uświęcenie i zbawienie swojej duszy. Naszym obowiązkiem jest pomóc im w granicach naszych możliwości. Święci gorliwie pracowali nad zbawieniem dusz ludzkich i innych do tej pacy zachęcali.
      Św. Jan Chryzostom mówił: „Nikt  nie spełnia swego obowiązku, jeśli nie  troszczy się o zbawienie bliźniego. Jeśli masz śmiałość powiedzieć, że nie masz nic wspólnego ze swoim bratem, nie masz również Chrystusa jako swej Głowy”.
      Św. Grzegorz Wielki zachęcał do tej pracy: „Nad wszystkie ofiary milszą jest Wszechmogącemu Bogu gorliwość o zbawienie dusz. Im więcej dusz kto pociągnie do Boga, tym będzie bogatszy w miłość u Boga”.

B. Jak pracować nad zbawieniem dusz?
      Przede wszystkim trwać w zjednoczeniu z Panem Bogiem przez łaskę uświęcającą i pamiętać o tym, co Pan Jezus uczynił dla uświęcenia i zbawienia dusz ludzkich. Pamięć o miłości Pana Jezusa będzie nas pobudzać do gorliwości, by przyczyniać się do zbawienia dusz. Uświęcenie i zbawienie dusz zależy od łask Bożych i od współpracy dusz z tymi laskami. Wolą Bożą jest, abyśmy przez modlitwę i umartwienia wypraszali łaski Boże i pomagali duszom przyjąć te łaski. Dla wielu dusz opierających się łasce Bożej, pomoc duchowa gorliwych dusz jest konieczna. Wynika to z nauki Kościoła katolickiego  -- wyrażonej przez papieża Piusa XII w encyklice „O Mistycznym ciele Chrystusa”: Straszliwa tajemnica, nigdy nie dość rozważana, że zbawienie wielu zależy od modlitwy i dobrowolnych umartwień podejmowanych w tym celu przez członki Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa i od współpracy Pasterzy i wiernych”.
      Św. Teresa od Dzieciątka Jezus doceniała znaczenia pracy nad zbawieniem dusz, pisała bowiem: „Panie, pragnę z całego serca pracować z Tobą nad zbawieniem dusz. Mam tylko <<jeden dzień>> tego życia, aby je zbawić i dać Ci dowód mojej miłości… Jak słodko jest o Jezu, pomagać małymi ofiarami do zbawienie dusz odkupionych przez Ciebie ceną Twojej Krwi.”
______________________________________________________________________________________

              Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (Życie 32,6; Sprawozdania duchowe 6,7):
      „Boże mój, doznaję ogromnej udręki wskutek zguby tylu dusz, szczególnie tych, które przez chrzest stały się członkami Kościoła, i pragnę gorąco pracować nad ich zbawieniem, a nawet jestem gotowa ponieść tysiąc razy śmierć, byleby choć jedną uwolnić od strasznych kar piekielnych... Jak możemy żyć spokojnie widząc duszę skazaną na wieczność na największe kary? Czyje serce mogłoby patrzeć na to obojętnie?

       Ksiądz Adam Skwarczyński pisze: „W ciągu sekundy umierają na świecie więcej niż trzy osoby, więc przez 15 minut mojej modlitwy Koronką – ok. 3000 ludzi. Wielu spośród nich zmarnowało ziemskie życie i za chwilę może znaleźć się w piekle” – i niestety "Wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie modlił i ofiarował (słowa Najświętszej Matki z Fatimy).
Fragmenty objawienia Matki Bożej: „Do Kapłanów Umiłowanych Synów Matki Bożej” (Ks. Stefano Gobbi, 1973-1997r., http://www.duchprawdy.com/pieklo_gobbi.htm): ”Każdego dnia wiele dusz ginie na wieki! Jak wiele dusz idzie do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto modliłby się i ofiarowywał za nie! Powiedziałam to Hiacyncie, Franciszkowi i Łucji, gdy ukazałam się im w Fatimie. Dzisiaj mówię wam: ileż dusz możecie ocalić od ognia piekielnego i doprowadzić do Raju, jeżeli każdego dnia będziecie się ze Mną modlić za nie i poświęcać! I rzeczywiście, Ileż dusz idzie każdego dnia do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto by się modlił i poświęcał dla ich zbawienia. Płaczę, ponieważ dusze Moich dzieci w wielkiej liczbie potępiają się i wpadają do piekła. Płaczę, ponieważ zbyt mało jest tych, którzy przyjmują Moje zaproszenie do modlitwy, wynagradzania, cierpienia i ofiary. Dzisiaj znowu zapraszam was do modlitwy – szczególnie o nawrócenie biednych grzeszników, ateistów i zagubionych. Odmawiajcie ciągle Różaniec Święty. Wznoście modlitwy i składajcie ofiary za zbawienie dusz, ponieważ – powtarzam wam to dziś na nowo – wielu idzie do piekła, ponieważ nikt się za nich nie modli ani się za nich nie poświęca. Moja dusza jest przeszywana z powodu wielu dusz, które giną, które każdego dnia idą do piekłaPomóżcie Mi je ocalić. Pomóżcie Mi przez modlitwę, cierpienie, przez waszą miłość, przez waszą wierność.”  

_______________________________________________________________________
_______________________________________________________________________ 


Straszliwa tajemnica”
(Papież Pius XII) ratować dusze.

      Papież Pius XII w encyklice o „Mistycznym Ciele Chrystusa” napisał o tym najważniejszym dziele miłosierdzia, że to jest „Straszliwa tajemnica, nigdy nie dość rozważana, że zbawienie wielu zależy od modlitwy i dobrowolnych umartwień podejmowanych w tym celu przez członki Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa i od współpracy Pasterzy i wiernych” – to zdanie jest też cytowane w liście okrężnym Ks. I. Posadzy (TChr Poznań, dnia 1 marca 1948 r., prezentowanym na stronie http://www.patrimonium.chrystusowcy.pl/kandydaci-na-oltarze/sluga-bozy-ks-ignacy-posadzy/pisma/listy-okrezne/czesc-2/_386?print=2
     
      Niestety ta ”tajemnica” nie jest powszechnie „rozważana” w kazaniach dla wiernych i mediach katolickich, pomimo wspaniałych o tym objawień Pana Jezusa i Matki Najświętszej, i dlatego jest to nadal „Straszliwa” w skutkach, gdyż nadal "Wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie modlił i ofiarował (słowa Najświętszej Maryi Panny z objawienia w Fatimie).
Dlatego niezmiernie istotne jest podejmowanie przez szerokie rzesze wiernych tego najważniejszego dzieła miłosierdzia -- ratowania dusz ludzkich przed potępieniem (współpracy z Bogiem w dziele zbawienia dusz), poprzez miłosierdzie w duchu (określenie Pana Jezusa w objawieniu św. Faustynie), tj. modlitw i ofiar za nawrócenie grzeszników (zbawienie ich dusz) – i do takiej współpracy w dziele zbawienia dusz zaprasza nas Pan Jezus w swoich objawieniach św. Faustynie oraz Matka Najświętsza w objawieniach fatimskich:
-- Pan Jezus powiedział: "Masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania" (Dz 1767); "Napisz to dla dusz wielu, które nieraz się martwią, że nie mają rzeczy materialnych, aby przez nie czynić miłosierdzie. Jednak o wiele większą zasługę ma miłosierdzie ducha, … jest ono przystępne dla wszelkiej duszy” (Dz 1317); „Wielkie są długi świata zaciągnięte wobec Mnie, mogą je spłacić dusze czyste swą ofiarą, czyniąc miłosierdzie w duchu" (Dz 1316); "Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa - to modlitwa o nawrócenie dusz grzesznych; ... ta modlitwa jest zawsze wysłuchana" (Dz 1397); "Zadaniem twoim jest zdobywać Mi dusze modlitwą i ofiarą, zachęcając je do ufności w miłosierdzie Moje" (Dz 1690); "Pragnę, pragnę zbawienia dusz" (Dz 1032); „Utrata każdej duszy pogrąża mnie w śmiertelnym smutku” (Dz 1397);
-- Matka Najświętsza powiedziała: "Wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie modlił i ofiarował. "Módlcie się, módlcie się dużo i dokonujcie umartwień za grzeszników, gdyż wiele dusz idzie do piekła, bo nikt nie chce się umartwiać za nie i za nimi wstawiać”.

      Każda dusza ma wielką wartość i szkoda utraty każdej duszy, a to dzieło miłosierdzia może czynić każdy, niezależnie od swojej sytuacji materialnej i życiowej.

      Gorąco namawiam każdego wierzącego człowieka do jak największego zaangażowania się w osobiste praktykowanie miłosierdzia w duchu i przekazywania informacji o tej wielkiej łasce i zaproszeniu przez Pana Boga ludzi do współpracy z Nim w dziele zbawienia dusz, jak największej liczbie ludzi wierzących.
Św. Faustyna zachęca tak:      
"Nieśmy pomoc duszom przez modlitwę i ofiarę" (Dz 556);
„W dniu każdym robię wielkie wysilenia dla dusz zbawienia,
zasłaniając ich swą ofiarą przed ogniem piekielnym.
Bo, choćby dla jednej duszy zbawienia,
warto się poświęcać przez życie całe
i ponieść największe ofiary i udręczenia,
widząc, jak wielką Bóg ma z tego chwałę
(Dz 1435).
      Z mszy św. w kościele: „Panie Boże, nasze hymny niczego Ci nie dodają, ale przyczyniają się do naszego zbawienia” – z ww. słów św. Faustyny w Dz 1435 wynika, że ci, którzy przyczyniają się do zbawienia innych ludzi, „dodają” Bogu chwały -- w Piśmie Św. jest napisane, że sprawiamy niebu (a więc Bogu) radość: "Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się  nawrócił, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia" (Łk 15,7).
      Podobne pragnienie odczuwała św. Teresa od Dzieciątka Jezusa, napisała: „Boże mój, doznaję ogromnej udręki wskutek zguby tylu dusz, szczególnie tych, które przez chrzest stały się członkami Kościoła, i pragnę gorąco pracować nad ich zbawieniem, a nawet jestem gotowa ponieść tysiąc razy śmierć, byleby choć jedną uwolnić od strasznych kar piekielnych... Jak możemy żyć spokojnie widząc duszę skazaną na wieczność na największe kary? Czyje serce mogłoby patrzeć na to obojętnie? Pragnę, pragnę z całego serca pracować z Tobą nad zbawieniem dusz. Mam tylko <<Jeden dzień>> tego życia, aby je zbawić i dać dowód mojej miłości. Jak słodko jest, o Jezu, pomagać małymi ofiarami do zbawienia dusz odkupionych przez Ciebie ceną Twojej Krwi”.
      Kto ma tę Bożą miłość w sercu ten będzie czynił i głosił miłosierdzia w duchu, aby przyczynić się do rozpowszechnienia praktykowania tego największego dzieła miłosierdzia wśród wiernych – poprzez przekazywanie wiedzy o nim i nakłanianie do jego podejmowania.
      Kto ma miłość Chrystusa w sercu, tę „wyobraźnię miłosierdzia” (określenie bł. Jana Pawła II), ten odczuwa podobne pragnienie, jak On: "Pragnę, pragnę zbawienia dusz" (Dz 1032). Czuła to w swoim sercu św. Faustyna: "Pali mnie pragnienie ratowania dusz. Czynię to przez modlitwę i ofiarę" (Dz 745).

      Pan Jezus podkreśla skuteczność miłosierdzia w duchu, słowami: "Masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania" (Dz 1767)  – funkcjonuje taka opinia, że nikogo „na siłę” nie nawróci się, a właśnie modlitwy i ofiary nawracają „na siłę”, łamią oporność na Słowo Boże nawet najzatwardzialszych grzeszników – wyjednują tę łaskę dla nich u Boga. Znanym przykładem jest wyjednanie nawrócenia św. Augustyna przez jego matkę modlitwami.
      A św. Faustyna podkreśla drugą wielkiej wagi cechę miłosierdzia w duchu słowami: ”Przebiegam cały świat wszerz i wzdłuż, i zapuszczam się na krańce jego, do najdzikszych miejsc, by ratować dusze. Czynię to przez modlitwę i ofiarę" (Dz 745) – ludzie świeccy ze Słowem Bożym i świadectwem dobrego życia z reguły mogą docierać tylko do niewielkiej liczby osób (rodziny, znajomych), natomiast modlitwami i ofiarami można obejmować wiele dusz i sięgać w najdalsze zakątki ziemi.
      I trzecia ważna cecha miłosierdzia w duchu, wg (Dz 1317) -- może to czynić każdy, niezależnie od swojej sytuacji materialnej i życiowej, a nawet, im kto jest w trudniejszej sytuacji, tym więcej może uczynić, bo wtedy może więcej ofiarować  Bogu za zbawienie dusz.

      Najwięcej dobra możemy uczynić ratując dusze bliźnich przed potępieniem – wyrywając je ze szponów szatana. Ludzi służących Królestwu Bożemu Pismo Święte najczęściej określa robotnikami na żniwach, rolnikami w winnicy. Ale jest to też określane jako walka z mocami ciemności (zła, szatana) o dusze ludzkie (a także o godne życie ludzi już tu na ziemi), a najsilniejszą bronią w tej walce jest miłosierdzie, jest bowiem napisane: „Zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,21) -- „W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą… wśród wszelakiej modlitwy i błagania…” (Ef 6,10-18).
„Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5,8.9). 
A, jak napisał św. Grzegorz Wielki: Im więcej dusz kto pociągnie do Boga, tym będzie bogatszy w miłość u Boga. Niezmiernie ważne i pilne jest, aby włączyć w tę walkę szatanem o dusze jak największą rzeszę wiernych – poprzez powszechne apostolstwo dzieła miłosierdzia w duchu w literaturze religijnej i na stronach internetowych.

      Ci, którzy mają tę Bożą miłość w sercu, będą zdawali sobie sprawę z tego, że w ten sposób uratować wiele dusz i będą jak najszerzej głosili to największe dzieło miłosierdzia, zgodnie ze słowami: „Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! (Mt 10,27); „Zaklinam cię… głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę” (2 Tym 4,2) -- aby to dzieło było praktykowane przez szerokie rzesze wiernych, a nie, jak dotąd, na ogół tylko w zamkniętych kręgach niektórych zakonów.

      Ratowanie dusz jest najważniejszym obowiązkiem wynikającym z przykazania miłości Boga i miłości bliźniego, bo tu idzie o największe pragnienie Boga i największe dobro ludzizbawienie duszIdzie o wszystko, jeśli idzie o życie wieczne (bł. Ks. Ignacy Kłopotowski). Ze zbawienia każdej jednej duszy w niebie jest wielka radość (Łk 15,7) i ”wielką Bóg ma z tego chwałę (Dz 1435), a przecież gdyby księża głosili i nakłaniali wiernych do praktykowania modlitw i ofiar za zbawienie dusz, to uratowanych byłoby wiele dusz.
Komu nieobca jest "Gorąca miłość Boga” (Dz 1313), która „widzi wkoło siebie nieustannie potrzeby udzielania się przez czyn, słowo, modlitwę" (Dz 1313), kto otworzył swoje serce na miłość Ducha (Rz 15,30), ten nie będzie obojętny na straszliwy los dusz idących na wieczne potępienie i będzie starał się je ratować, wykorzystując ten wielki dar miłosierdzia Bożego, jakim jest możliwość praktykowania i apostolstwa miłosierdzia w duchu. A to jest też kwestia spełnienia pragnienia Pana Jezusa i posłuszeństwa Jego słowom, wyrażonym w ww.  zdaniach z „Dzienniczka” św. Faustyny: "Masz ratować dusze ofiarą i modlitwą" (Dz 1767) i "Napisz to dla dusz wielu (Dz 1317).

      Warto też pamiętać o takich słowach Pana Jezusa do św. Faustyny: „Wiedz o tym, że jeżeli zaniedbasz sprawę … całego dzieła miłosierdzia, odpowiesz za wielką liczbę dusz w dzień sądu (Dz 154); które św. Faustyna dobrze rozumiała, napisała: „Tak, to mam nie tylko za siebie odpowiadać w dzień sądów Bożych, ale i za inne dusze. Te słowa głęboko wryły mi się w serce moje” (Dz 154). Te słowa, w jakimś stopniu, mogą dotyczyć każdego  wierzącego człowieka, obdarzonego łaskami pomagania w dziele zbawienia dusz, tak przez osobiste praktykowanie, jak i przez apostolstwo dzieł miłosierdzia zbawiennych dla dusz. Wielka szkoda i straszliwe tego skutki, że to wielkie dzieło miłosierdzia w duchu nie jest powszechnie głoszone, pomimo zaproszenia ludzi do takiej współpracy w dziele zbawienia dusz przez Pana Jezusa w objawieniach św. Faustynie oraz Matki Najświętszej w objawieniach fatimskich. 

„Zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,21) -- to jest niezmiernie ważne zdanie, bowiem, jak napisała św. Faustyna:
„Szatan najwięcej nienawidzi miłosierdzia” (Dz 764).
„Kusiciel mówi dalej: Po co cię obchodzą inne dusze? Ty powinnaś się tylko za siebie modlić. Grzesznicy, oni się nawrócą bez twoich modlitw. Widzę, ze bardzo cierpisz w tej chwili, ja ci dam jedną radę, od której zależeć będzie twoje szczęście: nigdy nie mów o miłosierdziu Bożym, a szczególnie nie zachęcaj grzeszników do ufności w miłosierdzie Boże, bo im się należy sprawiedliwa kara. Poznałam, że cierpienie i modlitwa moja krępowały szatana i wiele dusz wyrwałam z jego szponów” (Dz 1497).
„Wtedy usłyszałam szatana, który mówił do mnie: wcale nie myśl o dziele, Bóg nie jest tak miłosiernym, jak o Nim mówisz. Nie módl się za grzeszników, bo oni i tak będą  potępieni, a przez to dzieło miłosierdzia sama narażasz się na potępienie” (Dz 1405).
________________________________________________________________________________

      Gdyby powszechnie przekazywano informację o tej wielkiej łasce i zaproszeniu przez Pana Boga i Matkę Najświętszą ludzi do współpracy w dziele zbawienia dusz, poprzez miłosierdzie w duchu, wielu wiernych podjęłoby to dzieło i zostałoby uratowanych wiele dusz.
      A niestety nadal jest tak, jak powiedziała Matka Najświętsza: "Wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie modlił i ofiarował". Zwłaszcza warto w tym względzie czerpać z objawienia Bożego miłosierdzia św. Faustynie, bowiem ono wniosło też to, że „za nawrócenie grzeszników” (Dz 309) można ofiarować, oprócz umartwień (np. postów), także msze św., Komunie św.” (Dz 309) i że ”dla dusz zbawienia warto się poświęcać przez życie całe” (Dz 1435).    
________________________________________________________________________________

      Modlitwa z Radia Maryja: „Przepraszamy Cię Boże za naszą małoduszność we współpracy z Tobą w dziele zbawienia dusz” – nie wystarczy tylko przepraszać, trzeba wziąć się do pracy – podjąć tą współpracę -- "Jezu najlitościwszy, udziel mi łaski zapomnienia o sobie, abym cała żyła dla dusz, pomagając Ci w dziele zbawienia, według najświętszej woli Ojca Twego" (Dz 1265).

      Każdy wierzący, może czynić to wielkie dobro już teraz -- pomagać (współpracować) z Bogiem w dziele zbawienia dusz, czyniąc miłosierdzie w duchu i będąc apostołem tego największego dzieła miłosierdzia wśród wiernych. A czyniąc tak możesz wiele naprawić, w jakimś stopniu zadośćuczynić za grzechy. Trzeba pilnie odkopać ten zakopany wspaniały dar miłosierdzia Bożego” (1). Sam Pan Jezus zaprasza ludzi, aby Mu pomagali w dziele zbawienia dusz, a niestety ta Jego skarga sprzed ponad dwóch tysięcy lat: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało (Łk 10,2), jest nadal aktualna.

(1) W czasopiśmie katolickim „Miłujcie się” (nr 4 – 2011, str. 7) w artykule o pomaganiu duszom czyśćcowym napisano, iż ludzie mogliby przynosić ulgę duszom w czyśćcu cierpiącym poprzez ofiarowanie za nie odpustów zupełnych, albo nawet zupełnie uwolnić je od cierpień, ale nie czynią tego, i jest tam takie stwierdzenie: ”Odpusty są wielkim darem miłosierdzia Bożego. Niestety, jest to skarb zakopany”. Niestety, podobnie „zakopany jest skarb” miłosierdzia w duchu, z nieporównywalnie straszliwszymi skutkami, bo z tego powodu: "Wiele dusz idzie na wieczne potępienie”.

„Mądrość zaś zstępująca z góry jest przede wszystkim pełna miłosierdzia i dobrych owoców (Jk 3,17).
„Panie, naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca (Ps 90,1.12).
Jak możemy żyć spokojnie widząc duszę skazaną na wieczność na największe kary? Czyje serce mogłoby patrzeć na to obojętnie? (św. Teresa od Dzieciątka Jezus).

      Oby szerokie rzesze wiernych wcielały w życie ten wielki dar miłosierdzia Bożego, dla ratowania jak największej liczby dusz przed wiecznym potępieniem, poprzez osobiste praktykowanie i jak najszersze apostolstwo miłosierdzia w duchu wśród wiernych i duchownych - przekazywanie powszechnie informacji o tej wielkiej łasce i zaproszeniu ludzi przez Pana Jezusa oraz Matkę Najświętszą do współpracy z Bogiem w dziele zbawienia dusz. Warto wykorzystywać wszelkie źródła religijne na ten temat, w tym objawienia Pana Jezusa św. Faustynie, z jego niezmiernie cennym zaproszeniem: "Napisz to dla dusz wielu…  jest ono przystępne dla wszelkiej duszy” (Dz 1317); oraz tą cenną wskazówką św. Faustyny, że za zbawienie dusz można ofiarować, oprócz umartwień (co może być trudne dla niektórych ludzi świeckich), także msze św., Komunie św.” (Dz 309).
„Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą (1 J 3,18).
„Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie” (Jk 1,22).  
”Zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich” (1 Tes 5,11).


                                                   Idea
miłosierdzia w duchu                                                                  wymaga szerokiego rozpowszechnieniana bazie treści ww. objawień.
                   Bądź apostolem miłosierdzia - przekazuj tę informację innym.


 

www.milosierdzieboze.info